14
Pokazywanie fotek w ogólnodostępnych galeriach internetowych jest coraz bardziej powszchnym sposobem zaprezentowania swojego dorobku fotograficznego. Niestety powoduje to pogorszenie jakości zdjęć pokazywanych w galeriach internetowych, na co wielokrotnie zwracają uwagę starzy bywalcy tych portali. Cyfrówki takie jak Sony DSC-300W czy HP 945 pozwalają na automatyczne uploadowanie fotografii do galerii takich jak np. fotki przez automatykę aparatu. Publikowane zdjęcia często są nieprzemyślane, robione na szybko, nie spełniające podstawowych zasad kompozycji.
Cyfrowa obróbka fotografii tzw. postprocessing jest coraz szerzej wykorzystywany, również do fotografii amatorskich. W związku z tym nie wiadomo czy dana fotka prezentowana przez znajomego odzwierciedla prawdziwą sytuację, czy też mamy do czynienia z manipulacją. Dobrze jeśli jest to korekta jakościowa fotografii, a nie kreowanie rzeczywistości. Dobrze, bo fotka zręcznie skorygowana cyfrowo jest po prostu dużo lepsza i otrzymuje też więcej pozytywnych komentarzy.
Komentarze dodawane do zdjęć, które przeszły retusz elektroniczny są jak to zwykle bywa mieszane. Wielu ludzi jest zachwyconych, ale znajduje się sporo purystów, którzy uważają, że zdjęcie powinno być tak opublikowane jak zrobiła je matryca aparatu i jak aparat zachował je na kartę. Wydaje się, że sprawa nie jest taka całkiem prosta, całkiem czarno-biała. Wiele modeli aparatów już na samym początku przeprowadza obróbkę cyfrową zdjęcia, o ile jest to usuwanie pewnych znanych nieprawidłowości w działaniu matrycy to trudno zaliczyć to do retuszu. Jeśli jest to jednak działanie silniejsze to już jest to automatyczny, każdorazowy retusz – tak robią aparatu np. Sony, Samsung, HP i wielu innych firm.
Pomimo utyskiwań, które zawarłem we wcześniejszych akapitach, wygląda na to, że zabawa w pokazywanie i dyskutowanie o fotografiach w Internecie jest jedną z najbardziej sensownych rozrywek w sieci. Z jednej strony można poznać ludzi na tyle przychylnych, że możemy liczyć na ich pomoc. Z drugiej strony możemy się spotkać ze znajomymi, którzy mają to samo zainteresowanie, wybrać na umówiony na portalu plener, wiec zabawa w galerię internetową nie musi oznaczać przesiadywania non-stop przed notebookiem – co i tak robimy na co dzień w pracy. Fotografie robi się jednak w plenerze. Wiele osób decyduje się na wycieczki i uczestnictwo w imprezach tylko po to, żeby porobić sobie fotki.