14
Wakacje na Południu
Kategoria: Turystyka i Wypoczynek Autor: Meleks1498 Dodano: 14-12-2009
Tagged Under : Aparaty, Aparaty cyfrowe, Aparaty fotograficzne, podr
Od roku 2007 praktycznie nie mieliśmy dłuższego urlopu niż wyjazd tygodniowy. Zawsze było milion przeszkód, przez które rezygnowaliśmy z wyjazdu na dłuższe kilkutygodniowe wakacje. W poprzednim roku zaparliśmy się – nic nas ni wystraszy, groźba redukcji, debety na kontach, ataki konkurencji. Jedziemy na pewno. Pakujmy do plecaków aparaty cyfrowe, szczoteczki do zębów i jedziemy w świat.
Przejazd tzw. okazją przez państwa, w których taki sposób podróżowania był popularny już od lat sześćdziesiątych jest prawdziwą przyjemnością. Kierowcy nie boją się zabierać ze sobą autostopowiczów i kolejne kilometry przebywa się bardzo szybko. Nie jest większym kłopotem dotarcie do oddalonych od głównych szlaków komunikacyjnych ciekawych miejsc, do których nie docierają nawet środki miejscowej komunikacji.
Po dotarciu na miejsce, co już przyszło nam z trudem ze względu na opór lokalnej ludności, wyszło na jaw, że ze względu na brak środków transportu jesteśmy praktycznie przywiązani do miejsca, w którym rozbiliśmy namiot. Auta mieli tylko wybrani, a jak już go mieli to nie po to, żeby wozić jakiś obcych autostopowiczów, którzy przecież mogą pobrudzić tapicerkę, albo nie daj boże zwymiotować na dziurach.
Dalszy rozwój wypadków niestety również nie był po naszej myśli. W trakcie pobytu na dzikiej plaży jakieś trzy kilometrów od miasteczka złapała nas burza. To, że my zostaliśmy kompletnie przemoczeni to pół biedy problem w tym, że również zalaniu uległ nasz sprzęt fotograficzny i kamera. Aparat Sony alpha 350 udało się naprawić dopiero w Polsce, a Pentax nie został zreanimowany już nigdy, straciliśmy też wykonane wcześniej fotki, co było chyba jeszcze bardziej przykre. Na następny raz musimy być lepiej przygotowani w jakieś wodoszczelne worki, czy coś takiego. Sam wyjazd już do końca był tym incydentem zepsuty. Kiepskie miny mieliśmy, aż do powrotu do Katowic.