01
O rakietach i nieistniejących tarczach słów kilka.
Kategoria: Kraj i Świat Autor: buggie Dodano: 01-10-2009
Zaledwie kilka dni temu, polskie i globalne media obiegła wiadomość o próbach rakietowych na terenie Iranu. Po raz kolejny zrobiło się głośno o niebezpieczeństwie ataków przeprowadzanych na daleki zasięg z powietrza. Na przełomie kwietnia i maja gruchnęła z kolei wieść o próbach jądrowych przeprowadzanych przez Koreę Północną. Z jednej strony, można takie działania uznać za próbę zastraszenia innych państw, tak by uzyskać lepszą pozycję w negocjacjach. Uznanie takich działań za pokaz siły i gotowości nawet do wojny totalnej nie jest więc rzeczą pochopną. Z drugiej strony, testy rakiet i broni dalekiego zasięgu świadczą o tym, jak wiele zagrożeń jest wciąż aktualnych. Kiedy na Kubę kierowały się rosyjskie okręty, przewożące elementy służące do produkcji wyrzutni rakiet, świat zamarł ze strachu na samą tylko myśl o tym, że wojna może wybuchnąć w każdej chwili. Od czasu upadku Związku Radzieckiego dawne wielkie mocarstwa prowadziły, realnie lub pozornie, działania mające na celu ograniczenie ilości broni jądrowej, czy masowego rażenia. Jednakże równolegle do efektów ich pracy, mniejsze państwa starają się przebić monopol na tego typu broń, dozbrajając się. Dziwny jest fakt, że kiedy ryzyko wykorzystywania rakiet do przeprowadzania ataków z powietrza, lub przenoszenia głowic jądrowych jest wysokie, odmawia się rozwoju systemu obrony antyrakietowej.